Sąd w Katowicach za stałym niskim kursem CHF!

ING Bank Śląski przegrał w I instancji sprawę o zapłatę kwoty 45 tys. zł. O tyle zdaniem Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach (sygn. I C 710/17) zawyżone zostały raty spłaty kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego łącznie ze składką ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

Punktem odniesienia była dla Sądu przedstawiona przez powodów (kredytobiorców) – reprezentowanych przez r.pr. Tomasza Koniecznego z Konieczny, Grzybowski, Polak Kancelaria Prawna sp.k. z Poznania – kalkulacja spłaty kredytu oparta na założeniu stałego (niezmiennego w czasie), początkowego kursu CHF.

W ocenie katowickiego Sądu zastąpienie niedozwolonego (i niewiążącego konsumentów) postanowienia indeksacyjnego odwołującego się do własnych tabel kursowych banku jednym i stałym kursem CHF – właśnie z dnia uruchomienia kredytu – jest kursem „stabilizującym”, o którym mowa w wyroku Sądu Najwyższego o sygn. akt II CSK 803/16. W umowie zabrakło bowiem skutecznego (wiążącego konsumentów) postanowienia, na podstawie którego kurs ten mógłby w ogóle ulegać zmianie w czasie spłaty kredytu.

W uzasadnieniu korzystnego dla kredytobiorców orzeczenia podkreślono coś, co nierzadko umyka uwadze wielu innych sądów, przejawiających tendencję do traktowania banków jak każdego innego przedsiębiorcy nastawionego wyłącznie na działalność zarobkową i dochód. Mianowicie, że bank będąc instytucją zaufania nie może działać jedynie dla zysku i sprowadzać udzielanie kredytów do sprzedaży produktów bankowych. Na banku ciążyć musi zobowiązanie do szczególnie starannego działania, także w zakresie konstrukcji umów, ich przejrzystości i czytelności – czytamy w uzasadnieniu.

Sąd dodał również, że w stosunkach z konsumentami zachowanie się przedsiębiorcy zgodnie z dobrymi obyczajami powinno sprowadzać się m.in. do informowania o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywania uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty zarówno przy zawieraniu umowy, jak i później na etapie jej realizacji, a także wyrażać się w rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można natomiast uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności (wyrok SR Katowice-Zachód w Katowicach z dnia 20.12.2018 r., sygn. I C 710/17).